Pokój w domu. Co wpływa na to, jak jest postrzegany? Umeblowanie? Oświetlenie? Przeżycia związane z tą przestrzenią? Czynniki można by mnożyć, ale można chyba powiedzieć, że najłatwiej zmienić wygląd pokoju poprzez zmianę jego oświetlenia: inaczej wygląda w świetle dziennym, inaczej przy sztucznym; inaczej, gdy lampka nocna stoi w jednym końcu pokoju, a inaczej, gdy w drugim. Jest tu pewne podobieństwo do książek: ich tytuł jest jak oświetlenie pokoju. Nawet jeśli treść książki pozostaje ta sama, to tytuł istotnie wpływa na jej postrzeganie.
To obrazowe porównanie posłuży jako pomoc w przedstawieniu nowego opracowania rozmów duchowych Czcigodnej Sługi Bożej Kunegundy Siwiec zatytułowanego: „Uradowane oczy Miłości. Rozmowa”. Czy powyższe wprowadzenie oznacza, że nowa książka jest w treści prawie identyczna jak znane już niektórym opracowanie „Miejsce mojego miłosierdzia i odpoczynku”? Tego powiedzieć nie można, ale trzeba przyznać, że pomimo innego umeblowania i oświetlenia jest to jednak ten sam pokój.
Bliski przyjaciel Kunegundy, zmarły przed siedemdziesięciu siedmiu laty ksiądz Józef Czernecki, w ostatniej ze swoich opublikowanych książek — „Nie poprawiać Pana Boga” (1938, s. 22) — zamieścił swobodną adaptację fragmentów „Modlitwy do Chrystusa” Giovanniego Papiniego:
Wszyscy łakną Ciebie, a najwięcej ci, którzy o tym nie wiedzą.
Głodnemu zdaje się, że szuka chleba, a on szuka Ciebie, on łaknie Ciebie.
Schorzały marzy o odzyskaniu zdrowia, a tymczasem jego chorobą jest brak Ciebie.
Kto trawi się żądzą pokoju, ten szuka Ciebie, jedyne źródło pokoju, w którym mogą spokojnie wypocząć nawet najbardziej umęczone serca, a ich krzyk jest niewypowiedzianie głośny i dojemny.
Nie wołamy do Ciebie, byś zaspokoił naszą próżną żądzę widzenia Ciebie w Chwale, jak Cię widziano przed XX wiekami, nie pragniemy Cię widzieć w blaskach majestatu i w dźwiękach trąb archanielskich.
My chcemy Cię widzieć odzianego płaszczem rzemieślnika, w jakim po ziemi chadzałeś. Chcemy widzieć Twe Oczy, Które przenikają komorę serca i obudzają w niej najpiękniejszą cnotę – MIŁOŚĆ.
Czy w tym gorącym wołaniu nie słychać jakby echa pragnienia św. Teresy od Jezusa, które wyraziła następującymi słowami zapisanymi w „Drodze doskonałości” (26, 3)?
Nie żądam od was wielkich o Nim rozmyślań ani natężonej pracy rozumu, ani zdobywania się na piękne, wysokie myśli i uczucia – żądam tylko, byście na Niego patrzyły. A któż wam może tego zabronić? Co wam może przeszkodzić, byście, gdy nie zdołacie uczynić nic więcej, nie miały zwrócić na Niego, choćby chwilowo, oczu waszej duszy? [...] Czy więc wielką to wyda wam się rzeczą, byście choć w pewnych chwilach, zamknąwszy oczy duszy na rzeczy zewnętrzne, zapatrywały się na Niego? [...] I tak pragnie, byśmy na Niego spoglądały, że nie opuszcza żadnego starania.
Spotykać się wzrokiem z zawsze oczekującym spojrzeniem Jezusa. Pozwolić, by napełniał nasze dusze miłością i radością:
Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
(J 15,9-11, Biblia Tysiąclecia)
Jak odczytać podtytuł nowego opracowania: „Rozmowa”? Inspiracji można szukać w dalszym ciągu modlitwy przytoczonej przez ks. Józefa:
Chcemy słyszeć Twój Głos, który porywa to, co w nas lepsze, a płoszy w duszy zło. Twoja obecność jest konieczna przede wszystkim w naszym wieku, który Cię tak mało zna.
Na postawę wsłuchiwania się w głos Jezusa wskazywał również powiernik Kunegundy – ks. Bronisław Bartkowski. We wprowadzeniu do słów przekazanych przez Kunegundę zapisał:
Może to tylko brak skupienia, zbytni niepokój i troska o bardzo wiele (por. Łk 10,38–41 – red.) sprawiają, że nie słyszymy, co mówi w nas Pan. Nie słyszymy także i wtedy, gdy przemawia bez poszumu słów, jak przemawiał i jak Go słyszała w sobie Święta Teresa od Dzieciątka Jezus.

Analiza źródeł ze słowami podyktowanymi przez Kunegundę oraz opracowanie na jej podstawie tekstu do opublikowania dzisiaj to praca, której nie sposób wykonać bez podjęcia wielu małych decyzji językowych i redakcyjnych. Dobrze pokazuje to słowo „dojemny” z modlitwy przytoczonej na początku artykułu. Otóż słowo to wyszło już z użycia: we współczesnych słownikach nie występuje. Słownik wileński z 1861 roku objaśnia je następująco: «dokuczający, dopiekający, dojmujący. Dojemne bole». Gdyby zechcieć dzisiaj wyrazić myśl przekazaną przez ks. Józefa, to czy słowo „dojemny” należałoby zostawić, zamienić na nowszy odpowiednik — bo ostatecznie najważniejsze jest znaczenie słowa — czy też zachować je i opatrzyć przypisem? Mniej lub bardziej podobne dylematy należało rozwiązać, przygotowując od podstaw opracowanie rozmów duchowych Kunegundy. Drobiazgowy komentarz związany z takimi zagadnieniami zawiera książka wydana równolegle: „Rozmowy duchowe Kunegundy Siwiec. Analiza źródeł i ustalenie tekstu”.
W książce ks. Józefa adaptacja „Modlitwy do Chrystusa” G. Papiniego kończy się następująco:
Nasze czasy będące niesłychanym nagromadzeniem zła wymagają gwałtownego zbawienia.
Za Twoją dobroć tak konieczną teraz dla nas oddamy Ci wszystką miłość, na jaką nas stać będzie, jaką wydostaniemy z naszych opustoszałych serc, to będzie nasza zapłata za Twą potęgę miłości nieubłaganej Ukrzyżowanego dla nas.
Powyższe przejmujące wołanie wielce się potęguje, jeśli odnieść je nie tylko do życia przemijającego, ale przede wszystkim do wieczności. W istocie prowadzenie innych i siebie samego do wiecznej Radości przez dzielenie się Bożym miłosierdziem, niesienie krzyża i miłość dziecięcą jest tętnem zarówno starszego, jak i nowszego opracowania rozmów duchowych Kunegundy Siwiec. Pod datą 29 października 1942 roku (w nowym opracowaniu — notatka o indeksie 6c) zapisano następujące słowa jako słyszane od Pana Jezusa:
Mile spoczywają oczy moje na duszach, które stają pod sztandarem krzyża z miłością, mężnie, wytrwale, radośnie. Takich dusz jest jednak niewiele. Wielu do krzyża, który Ja daję, dodaje swój własny i ten staje się ich utrapieniem.
Źródła
- [Maszynopis nowszy. Rozdziały wstępne], red. B. Bartkowski, Stryszawa [ok. 1965].
- Biblia Tysiąclecia. Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, wyd. 5, Pallottinum, Poznań 2025 [online], https://biblia.pl/
- Czernecki J., Nie poprawiać Pana Boga, Drukarnia Powściągliwość i Praca, Kraków 1938. Z tej książki pochodzi przytoczona w artykule swobodna adaptacja fragmentów „Modlitwy do Chrystusa”.
- Edycja elektroniczna Słownika wileńskiego [online], https://eswil.ijp.pan.pl/
- Garbol T., Ku upragnionemu Królestwu. O nowe tłumaczenie „Storia di Cristo” Giovanniego Papiniego, „Ethos. Kwartalnik Instytutu Jana Pawła II KUL” 38 (2025), nr 1 (149), s. 110–125, DOI: 10.12887/38-2025-1-149-09. Dostępny w internecie: repozytorium.kul.pl
- Papini G., Storia di Cristo, wyd. 3 popr., Vallecchi, Firenze 1922. Dostępny w internecie: https://archive.org/details/storiadicristo00papiuoft/
- Siwiec K., Uradowane oczy Miłości. Rozmowa, oprac. P. Zieliński, OddM, Kraków 2026.
- Słownik języka polskiego PWN [online], https://sjp.pwn.pl/
- Teresa od Jezusa, św., Droga doskonałości, wyd. 5, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2014.
- Wielki słownik języka polskiego PAN [online], https://wsjp.pl/